wtorek, 30 sierpnia 2011

'Problemy serca'

'Problemy serca'
Szare, smutne me serce bez Ciebie
Odżywa przy Tobie niczym bezchmurnym niebie.
Tak trudno mu przetrwać bez Twego oddechu, zapachu
Którego brak sprawia, że pogrąża się w Dolinie Strachu,
Beznadzieji, niemocy wiecznej,
Jakże niebezpiecznej
Na wieki.
Tak chciałoby się uwolnić, móc latać
I swego pana w smutku dłużej nie splatać.
Ale nie może...bez Ciebie...


To wiersz, który napisałam dość niedawno. Po raz pierwszy czułam taką ulgę wewnętrzną po stworzeniu go. Towarzyszyła mi przy jego pisaniu niesamowita lekkość  i beztroska, dzięki której nie martwiłam się o rymy, czy serc, bo wszystko wypłynęło prosto z mojego serca. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Osobiście to moje ulubione własne dzieło.

środa, 1 czerwca 2011

Moje własne

" Tylko prawdziwa miłość daje nam pełna satysfakcję. Wtedy jesteśmy pewni , ze oddajemy całego siebie..."

wtorek, 31 maja 2011

Miłosne cytaty

Fałszywa miłość jest gorsza od prawdziwej nienawiści.
 Alfred de Musset

 To prawda. Nie wolno udawać. Nie wolno kłamać. Nie wolno uszukiwać. Trzeba żyć prawdziwie. W miłości, bo to ona jest nam niezbędna do prawdziwego istnienia. Można żyć bez miłości, ale w ten sposób nigdy nie będziemy żyć prawdziwie.  



Dla świata jesteś kimś tam, ale dla kogoś jesteś całym światem.
Żyje się lepiej, wiedząc, ze gdzieś na świecie jest ktoś, komu na nas zależy. 


Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości. 
Miłość jest jak choroba. Nie wybiera. Jeżeli już nas dopadnie trzeba się z nią pogodzić. Ważne jest też, aby nie wstydzić się uczucia. To przecież nie nasza wina.  


piątek, 27 maja 2011

Wstęp

Akurat miałam ochotę założyć nowego bloga. Jeżeli się nie mylę, co zresztą rzadko mi się zdarza ( żart), to już trzeciego. Nie mam zielonego pojęcia, o czym będę Wam bredzić, ale to musi być mocne. Bardzo chciałabym oddawać tu swoje emocje i uczucia, czego nie mogę robić na swoim drugim aktualnym blogu. Może jakieś wiersze...się pomyśli. No nic! Tym jakże krótkim wstępem pragnę udowodnić, że jestem w miarę poważna i oprócz zboczeństwa pozostały we mnie resztki romantyzmu i normalności. Oby mi się udało....Oczywiście musiałam się już dziś nieźle zdenerwować,cóż, takie jest życie. Ale nie o tym...A więc gorąco zapraszam na przeglądanie tego bloga. Zawsze początek jest najgorszy. Na szczęście już za mną....Papa :).